Facebook Twitter RSS
 
 
Home » dziennikarstwo » Mówią obrazki: Data journalism – mniej słów, więcej obrazów
formats

Mówią obrazki: Data journalism – mniej słów, więcej obrazów

Published on Kwiecień 23rd, 2012

Ewa Mittelstaedt, Managing Director Monday PR

Czytamy coraz mniej, wielu z nas wcale (pisaliśmy o tym ostatnio – Czytaj, nie tylko oglądaj). Coraz trudniej więc dotrzeć do nas z informacjami. Treści może i konsumujemy (zwłaszcza te krótsze), niekoniecznie jednak świadomie i ze zrozumieniem. O analizie i wyciąganiu wniosków nie ma już co marzyć. Żyjemy coraz szybciej, nie mamy czasu na przetwarzanie słów, którymi na dodatek jesteśmy zalewani. Jak w tym szumie i pośpiechu przebić się z komunikatem? Potrzebny jest pomysł, kreatywność i dobra grafika. Nic tak nie przykuwa uwagi jak trafnie dobrany obraz, z pomysłem. Stąd coraz więcej mówi się o dziennikarstwie opartym na danych, czyli data journalism (data driven journalism).

Obrazy są nie tylko haczykiem, który przyciąga uwagę czytelników (czy może trafniej byłoby napisać odbiorców treści) ale też inspiracją dla dziennikarzy. Specjaliści PR nie dostarczają już więc tylko rzetelnych informacji, ale zbierają dane, analizują je, filtrują wyciągając esencję, dodają kontekst, wreszcie łączą i komunikują.

The inverted pyramid of data journalism - Paul Bradshaw, OnlineJournalismBlog.com

The inverted pyramid of data journalism - Paul Bradshaw, OnlineJournalismBlog.com

Tendencja osadzania informacji w kontekście nie jest nam (ekspertom Monday PR) obca – od dawna mówimy o niej klientom hołdując zasadzie, że żadna firma ani jej produkty nie funkcjonują w oderwaniu od szerszej rzeczywistości a im bardziej dotyczy ona „ludzkich problemów“, tym chętniej będzie przyjmowana. Teraz należy dodać do tego kreatywną oprawę graficzną opartą na niestandardowym pomyśle, który przebije się do świadomości czytelników (przepraszam – odbiorców).

Im bardziej złożony (a więc wymagający większej uwagi i zdolności analitycznych czytelników) problem, który chcemy przekazać, tym bardziej potrzebny jest lepszy pomysł i ciekawsza  grafika.

Mirko Lorenz, 2010

Mirko Lorenz, 2010

W Polsce ta forma dziennikarstwa dopiero raczkuje i pewnie jeszcze trochę potrwa zanim wkroczy do mediów na co dzień. Być może upowszechni się dopiero w momencie, kiedy na dobre dojdzie do głosu pokolenie wychowywane od oseska na kulturze obrazkowej, które nie tylko myśli w kategoriach grafik, ale też bez większego problemu potrafi je tworzyć (równie łatwo, jak moje pokolenie tworzy zadania podrzędnie złożone). Przykłady dziennikarstwa opartego na danych są już jednak i u nas. Sporo infografik pokazywały media w trakcie ostatnich wyborów w 2011 roku, np. Gazeta Wyborcza.

Forsal.pl zwiększył zainteresowanie tematem PKB, zastanawiając się, czy wzrost gospodarczy zależy od rozmiaru męskiego członka i pokazując tę zależność przy pomocy infografik.

Obrazów będzie wokół nas coraz więcej czy tego chcemy, czy nie. Także menedżerowie na szkoleniach uczą się, że do swoich zespołów mają mówić więcej obrazami a mniej w oparciu o liczby. Pisałam już o tym, że trend mi się podoba tak długo, dokąd wśród coraz to bardziej pomysłowych grafik nie zaginie słowo.

 
PODYSKUTUJ!