Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Facebook » Kurczak na zielono, czyli Greenpeace vs KFC
formats

Kurczak na zielono, czyli Greenpeace vs KFC

Published on Maj 28th, 2012
Eliza Łapka - Junior Account Manager, Monday PR

Eliza Łapka - Account Manager, Monday PR

W pudełkach, w których KFC serwuje jedzenie, stwierdzono obecność włókien pochodzących z drzew rosnących w indonezyjskich w lasach deszczowych – tak wynika z opublikowanego niedawno raportu Greenpeace. Według organizacji, globalna sieć fast foodów, której właścicielem jest YUM! BRANDS INC., kupuje opakowania do swoich kurczaków od kontrowersyjnego dostawcy Asia Pulp & Paper, który do produkcji wykorzystuje drewno pochodzące z lasów deszczowych. Sprawa poważna, bo nielegalne wycinanie drzew w tym regionie niszczy siedliska zagrożonych wyginięciem tygrysów sumatrzańskich.

Na poważną wygląda też zorganizowana przez Greenpeace globalna kampania pod hasłem KFC is junking the jungle. Gigantyczny banner  z sumatrzańskim tygrysem i hasłem KFC Stop Trashing My Home, wywieszony na siedzibie Yum Brands, okazał się dopiero początkiem zakrojonej na szeroką skalę kampanii. Greenpeace, już doświadczone w potyczkach z globalnymi korporacjami (patrz casus Nestle i Kit Kata), przygotowało ciekawie pomyślaną akcję, wykorzystując potencjał internetowej społeczności.

Na specjalnie przygotowanej stronie kfc-secretrecipe.com można obejrzeć animację, której bohaterami są założyciel KFC, Colonel Sanders oraz cztery fikcyjne postacie. Artie, Geoff, Feng i Grace, do złudzenia przypominający pudełka, w których KFC serwuje swoje jedzenie, w sposób niepozbawiony dowcipu demaskują „sekretny przepis Colonela”. Nie jest nim wbrew pozorom tajemnicza mieszanka ziół i przypraw, ale wycinanie lasów deszczowych.

Źródło: www.kfc-secretrecipe.com

Źródło: www.kfc-secretrecipe.com

Za pośrednictwem wspomnianej już strony każdy może rozpocząć także swoją własną rewoltę na Facebooku, utożsamiając się z jednym z papierowych bohaterów, wyrazić swój sprzeciw wobec zarzucanych KFC praktyk i zaprosić do rewolty swoich przyjaciół. Nagrodą dla najbardziej aktywnych jest nie tylko satysfakcja z zaangażowania się w sprawę, ale też miejsce w pierwszej dziesiątce prowadzonego na stronie rankingu i coś znacznie bardziej materialnego – koszulka z limitowanej edycji. Akcja Greenpeace vs KFC nie toczy się jednak tylko w sieci. W czwartek w  jednej z placówek firmy w Pekinie wizytę złożyło dwóch protestujących przebranych za orangutana i tygrysa. Próbowali doręczyć list informujący pracowników, że opakowania wykorzystywane przez fast foodowego giganta zabijają lasy deszczowe. Ci odmówili jednak przyjęcia listu.

Źródło: www.kfc-secretrecipe.com

Źródło: www.kfc-secretrecipe.com

Niezależnie od tego, czy utożsamiamy się ze sprawą czy nie, trudno odmówić Greenpeace’owi pomysłu na kampanię i umiejętności zaangażowania w nią internetowej społeczności. To  zaangażowanie widać choćby na fanpage’u  KFC, gdzie lawinowo przybywa komentarzy  nawołujących firmę do zmiany dostawcy opakowań.

Co na to wszystko przedstawiciele Yum Brand i KFC? Niewiele. Próżno szukać odpowiedzi na zarzuty na Facebooku czy nawet korporacyjnej stronie. Jedyne do tej pory oficjalne oświadczenie pochodzące od rzecznika sieci na Wyspach Brytyjskich brzmiało: „100 proc. opakowań Wielkiej Brytanii i Irlandii zostaje poddawanych recyklingowi i pochodzi ze źródeł odnawialnych”. Trudno nie zwrócić uwagi na jego zwięzłość, uderzającą szczególnie w sytuacji, w której główną rolę odgrywają  bardzo silne emocje. Czy KFC ugnie się pod ciężarem globalnej kampanii i zrezygnuje ze współpracy z kontrowersyjnym dostawcą, tak jak wcześniej zrobiły to m.in. Kraft, Adidas, Unilever, czy Nestle? Jak poradzi sobie z problemem od strony komunikacji i czy podejmie kroki inne niż wydanie dwuzdaniowego oświadczenia? Z dużą ciekawością czekam na dalszy rozwój wypadków, tym bardziej, że to nie pierwsza taka sytuacja dla globalnego giganta – miał już przecież do czynienia z aktywistami z PETA w ramach akcji kentuckyfriedcruelty.com.

 
PODYSKUTUJ!