Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Internet » To vote or not to vote
formats

To vote or not to vote

Published on Październik 4th, 2012
Joanna Manarczyk - Account Executive, Monday PR

Joanna Manarczyk - Account Executive, Monday PR

Gdybym mogła zagłosować na cokolwiek, zagłosowałabym na 99%, nieustającą obniżkę cen luksusowych butów…

Kampanie wyborcze w USA wystartowały z impetem, obaj kandydaci spotykają się z obywatelami, prezentują swoje programy, za nami też pierwsza debata. Wszystko to wzbudza ogromne emocje, nie tylko w USA, ale również na całym świecie.

Od kilku dni w sieci krąży video, które przygotowali Leonardo DiCaprio oraz Tobey Maguire, znani amerykańscy aktorzy. Ma ono zachęcić Amerykanów do przedstawiania w mediach społecznościowych kwestii, które są dla nich ważne w nadchodzących wyborach prezydenckich (fanpage Vote 4 Stuff tutaj). W klipie Vote 4 Stuff gwiazdy amerykańskiego show businessu (Zac Efron, Selena Gomez, Ellen DeGeneres, Edward Northon, a także Joseph Gordon Levitt) opowiadają, na co mogłyby zagłosować: na koty, na to, żeby psy zbierały nasze kupy, żeby opowiadane o dzieciach historie były naprawdę zabawne, żeby w armii byli tylko homoseksualiści, a weekend trwał 4 dni i żeby było więcej „high five”. Ale teraz na poważnie – jakie kwestie będą kluczowe w nadchodzących wyborach prezydenckich w USA: polityka zatrudnienia, równouprawnienie, polityka zagraniczna, aborcja, podatki, edukacja?

Klip przedstawia w zabawny sposób problemy, z jakimi borykają się wyborcy, moim zdaniem nie tylko amerykańscy. Po jego obejrzeniu zaczynamy się zastanawiać: za czym głosujemy, po co, jakie będą tego skutki? Co więcej, video sugeruje, iż warto zapoznać się z programami kandydatów, przemyśleć, czego tak naprawdę od nich oczekujemy; zachęca do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym, do postaw obywatelskich, wykorzystania naszego podstawowego prawa i wolności gwarantowanej przez demokrację.

Źródło: www.facebook.com/Vote4Stuff

Źródło: www.facebook.com/Vote4Stuff

W jaki sposób dotrzeć do społeczeństwa? Czy klip Vote 4 Stuff byłby w Polsce równie popularny? Oczywiście nie możemy zapomnieć, że polskie i amerykańskie społeczeństwa się różnią, gospodarka również, mamy inne problemy i zupełnie inne poczucie humoru. Dla mnie tego typu inicjatywy są cenne – autorzy-aktorzy w krótkim klipie pokazali, w czym tkwi istota demokracji. Mamy wymienione abstrakcyjne postulaty i problemy, które dotyczą każdej jednostki, wpływają na społeczeństwo. Ja głosuję, ale może społeczeństwo potrzebuje tego typu inicjatyw, by wybrać się na wybory?

 
PODYSKUTUJ!