Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Internet » Kuferek Pandory
formats

Kuferek Pandory

Published on Maj 6th, 2013
Milena Łuszczyk - Account Executive, Monday PR

Milena Łuszczyk - Account Executive, Monday PR

Naprawdę nie wiem, o co tyle krzyku. Kuferek Louis Vuitton, który stanął przed domem handlowym VitkAc, nie jest najbardziej wysublimowaną formą reklamy, jest tekturowym pudłem ozdobionym znanym wszystkim wzorkiem. Jest reklamą jak tysiące innych na polskich i warszawskich ulicach, z tą różnicą, że ów kuferek po akcji reklamowej zostanie złożony, sprzątnięty i zapomniany. Nie będziemy się o niego potykać, ani nie będzie przyklejał nam się do podeszwy buta jak pozrywane plakaty, które wiatr zamiata to w jedną, to w drugą stronę.

Fot.: Lamode.info

Fot.: Lamode.info

Przyzwolenie na takie reklamy daliśmy sami. Wieszając ogłoszenia w niedozwolonych miejscach, plakaty na przydrożnych słupach lub tabliczki z nazwą własnej firmy na fasadach domów. Obecny bałagan w miejskiej (i wiejskiej) przestrzeni nie został zapoczątkowany przez zepsute zachodnie korporacje. Te jedynie, z pomocą polskich agencji, wykorzystały okazję i dziś prowadzą swoje kampanie bez skrupułów, nie zważając na to, jak dana reklama wpisuje się w otoczenie. Można się o tym przekonać oglądając bardzo ciekawy i dający do myślenia album „Polski outdoor. Reklama w przestrzeni publicznej” lub, po prostu, wyglądając za okno (więcej).

Sprzątanie warto zacząć od własnego podwórka. Jak pokazują autorzy projektu „Polska Reklamacja”, potrzeba naprawdę niewiele. Efekt może być naprawdę oszałamiający, gdyż pod tuzinami tabliczek informacyjnych nierzadko ukrywa się przepiękna kamienica. Zgadzam się, że to, co dzieje się na naszych ulicach i poboczach dróg szybkiego ruchu woła o pomstę do nieba. Jestem jednak orędowniczką postawy, że zmiany trzeba zaczynać od siebie.

 
Tags: ,
PODYSKUTUJ!