Facebook Twitter RSS
 
 
Home » dziennikarstwo » Twitter rozwiązuje języki
formats

Twitter rozwiązuje języki

Published on Grudzień 2nd, 2013

Ewa Mittelstaedt, Managing Director Monday PR

Pisaliśmy już wcześniej o tym, że internet skłania do używania innego, bardziej dosadnego (mówiąc delikatnie) języka niż komunikacja bezpośrednia. I to nie tylko osoby słabiej wykształcone, ale naszych znajomych i przyjaciół. Skłania też często do wydawania bardziej radykalnych sądów niż w realnych rozmowach.

Ostatnich kilka dni podkreśla siłę Twittera. Siłę jako medium rozwiązującego języki polityków i jako źródła informacji dla dziennikarzy.

Języki rozwiązywane są różnie. Joachim Brudziński odniósł się dosyć radykalnie do decyzji radnych Bydgoszczy, którzy postanowili, że most w tym mieście nie będzie nosił imienia Lecha Kaczyńskiego. Wpis zawierał m.in. zwrot: „J***ł was pies”. Radosław Sikorski z kolei tak skomentował wydarzenia na Ukrainie: „Oczekuję od polityków PiS deklaracji, ile polskich miliardów chcą wpompować w skorumpowaną gospodarkę UKR, aby przekupić prez. Janukowycza.” Wypowiedzi polityków spotykają się też z formułowanymi, mam wrażenie, bardziej wprost komentarzami dziennikarzy.

Oglądałam też wczoraj wiadomości na różnych programach, dotyczące rzecz jasna przede wszystkim wydarzeń na Ukrainie. W bardzo wielu przypadkach wypowiedzi polityków i organizacji na Twitterze były podstawą rozmów komentatorów – prym wiódł tutaj Polsat News.

Potrzeba komunikacji w czasie rzeczywistym wynosi media społecznościowe na szczyt źródeł informacji. Zmienia też formę wypowiedzi – nie tylko przez wymuszoną niewielką liczbę znaków, ale ich personalny charakter.

 
PODYSKUTUJ!