Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Facebook » Komunikacja w biegu
formats

Komunikacja w biegu

Published on Kwiecień 14th, 2014

Ewa Mittelstaedt, Managing Director Monday PR

Warszawa była w weekend podzielona. Na tych, którzy z różnym natężeniem narzekali na zablokowany ruch na warszawskich ulicach i tych, którzy po tych ulicach biegli. To nie będzie obiektywny wpis, dlatego, że zaliczam się do tych, co biegli.

Ostatni weekend położył na szali skrajne emocje. Od euforycznej radości tych, którzy walczyli z ograniczeniami swoich organizmów po solidny negatywny ładunek pochodzący od tych drugich. Ja wiem, że Warszawa to kilkumilionowe miasto i słyszę argumenty, że dla kilkudziesięciu tysięcy osób nie powinno się blokować w niej ruchu. Tylko warto się zastanowić, że ruch nie jest blokowany w całej Warszawie tylko ograniczony w jej części przez kilka godzin. Jeszcze bardziej warto pomyśleć o sile komunikacji tego wydarzenia. Dzięki 30-tysiącom biegaczy, którzy ruszyli wczoraj warszawskimi ulicami, wiele milionów osób ma szansę pomyśleć czy nie warto jednak zadbać o swoją kondycję i zdrowie.

Drugim argumentem, który się często przewija jest próba przegonienia biegaczy z centrum miasta w lasy i pola. No można, czemu nie, tylko jaki sponsor zdecyduje się wtedy zainwestować w takie wydarzenie na poziomie jaki angażował Orlen w Warsaw Marathon? A tylko takie środki gwarantują odpowiednio szerokie dotarcie z komunikatem (wiele moich koleżanek i kolegów z pewnością często uśmiecha się na propozycje klientów dotarcia z przekazem przy mikro budżecie do WSZYSTKICH).

Słyszałam argument, że nie ma badań, że bieganie bezpośrednio przekłada się na zdrowie. Nie mam odpowiednich danych, więc nie odpowiem bezpośrednio. Wiem natomiast, że biegacze myślą o sobie kompleksowo – zastanawiają się co jedzą, ile ważą, ile siedzą przy biurku, a ile czasu spędzają aktywnie. I kilkugodzinne zakłócenia ruchu kilka razy do roku są niewielką ceną za to, że informacja o tym, że warto tak robić dotrze do milionów. A dociera – świadczy o tym coraz większa liczba startujących.

Z badań przeprowadzonych w 2010 roku w ramach projektu „Olaf” wynika, że ok. 20% dzieci w wieku 7-18 lat ma nadwagę. Najczęściej są to dzieci w dużych miastach, których oboje rodzice pracują. Pracujemy coraz więcej i coraz mniej czasu mamy dla siebie i rodziny. Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu spędzania wspólnego czasu niż aktywność fizyczna. Moja 2-letnia córka jeszcze nie biega w ramach zorganizowanych wydarzeń :-) ale zakłada moje buty do biegania, chodzi po miasteczkach biegaczy i uczy się, że są inne sposoby spędzania czasu niż przesiadywanie przed telewizorem. Ponieważ sama myślę o tym, co jem, myślę też o tym, co je ona. Fakt, że od wielu lat za największy odsetek zgonów w Polsce odpowiadają choroby układu krążenia (46% w 2010 roku! wg Państwowego Zakładu Higieny) powinien dać do myślenia. To można zmienić, a komunikowanie biegów w miastach może w tym pomóc.

Mimo starań krytyków niedzielnego święta biegaczy, myślę, że więcej było pozytywnych komentarzy. Większość osób, które znalazły się celowo, czy przypadkowo przy trasie zagrzewała do walki i dopingowała. Raz tylko musiałam wykonać unik przed rozsierdzoną panią, która chciała pilnie przejść na drugą stronę, poza tym przybiłam na trasie wiele piątek.

 
PODYSKUTUJ!