Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Internet » Zombie w kinie, gigantyczna czaszka na plaży – czyli jak ambienty elektryzują widzów seriali
formats

Zombie w kinie, gigantyczna czaszka na plaży – czyli jak ambienty elektryzują widzów seriali

Published on Kwiecień 7th, 2014
Bogumiła Sowa - Account Executive w Monday PR

Bogumiła Sowa - Account Executive w Monday PR

Popcorn, Coca Cola, przydługie i mało zabawne reklamy, seans filmowy. Wydawać by się mogło, że nic nie jest w stanie zakłócić stałego porządku, który czeka na każdego kinomaniaka. A jednak. W jednym z kin w południowej Afryce widzowie przeszli prawdziwe chwile grozy, gdy tuż przed rozpoczęciem filmu, ich oczom ukazały się wchodzące na salę kinową ociekające krwią, przeraźliwe zombie. Testując ludzką odporność i doprowadzając widzów do ekstremum, twórcy „The Walking Dead”,  promowali 2. sezon serialu.

Ambient marketing jest stosunkowo nowym zjawiskiem w branży marketingowej, który coraz chętniej wykorzystują twórcy seriali. Pomysły te balansują  na granicy rzeczywistości i fikcji filmowej. Przykuwają uwagę widza i zapraszają do swojego świata. Podtrzymują napięcie u tych, którzy z niecierpliwością czekają na kolejny sezon. Nie pozwalają o sobie zapomnieć. Chociaż na zapomnienie nie może liczyć serial „Gra o Tron”, który cieszy się rekordową popularnością – jeden odcinek ogląda nawet ponad 5 mln widzów na całym świecie. Jedną z najnowszych realizacji ambientowych twórców serialu HBO jest trójwymiarowy obraz Muru, po którym wspinali się Dzicy przedstawiony na jednym z londyńskich chodników. W ten oto sposób producenci serialu promowali wydania DVD i Blu-ray 3. sezonu.

Zapowiadając premierę 3. sezonu „Gry o tron”, jego twórcy pozostawili na brytyjskiej plaży Chartmouth, znanej z licznych wykopalisk prehistorycznych szczątków, gigantyczną czaszkę smoka.

Co miała oznaczać? W tym właśnie tkwi rzecz. Ambienty zakładają pewną wiedzę ze strony odbiorców. Im więcej przechodnie wiedzą o serialu i jego bohaterach, tym większe wywołują one emocje. Grupa docelowa wydaje się być mocno ograniczona. Z drugiej zaś strony, ambient ma w sobie taką siłę i moc, dzięki której fani serialu rozpowszechniają fotorelacje o ambiencie, a wieść o nim oraz samym serialu dociera również i do tych, którzy nigdy wcześniej styczności z serialem nie mieli. Ambienty wychodzą na ulicę, co gwarantuje wyjście poza grupę fanów produkcji. Wiedzieli o tym już twórcy „Rodziny Soprano”. Przed emisją serialu po Nowym Yorku zaczęły jeździć taksówki oznaczone logiem „The Sopranos”. Z bagażników taksówek wystawała ludzka ręka ubrana w elegancki garnitur i mafijny sygnet.

Źródło: http://bit.ly/1hkpzXm

Źródło: http://bit.ly/1hkpzXm

Podobny motyw samochodu wykorzystali producenci „Boardwalk Empire” -  auto przemieszczające się ulicami miasta, wyglądało dokładnie tak, jakby przybyło wprost z Atlantic City za czasów prohibicji.

Źródło: http://bit.ly/1h6HLmq

Źródło: http://bit.ly/1h6HLmq

Ambient seriali, niczym zapach świeżo parzonej kawy, dociera z każdej strony. Pobudza zarówno sferę emocjonalną jak i poznawczą. Działa na zmysły, intryguje, zastanawia. Buduje napięcie, wywołuje emocje, rodzi zaciekawienie. Wchodzi do kin i na ulice, wkracza także do prasy drukowanej. Przed rozpoczęciem 3. sezonu „Gry o tron”, ku zdziwieniu czytelników „The New York Times” na rozkładówce dziennika ukazał się cień smoka. Efekt tym bardziej intrygujący, gdyż sprawiało to wrażenie, jakby za  plecami czytelnika rzeczywiście przelatywał smok, który rzuca swój cień na nowojorski dziennik. Ponieważ cień nałożono na teksty fikcyjnych artykułów, które zajmowały praktycznie całą powierzchnię 2-stronicowej rozkładówki, kreacja w pierwszej chwili wywoływała niemałe zaciekawienie. Dopiero po rozłożeniu gazety i zauważeniu tekst reklamowego znajdującego się w prawym dolnym rogu strony, czytelnik mógł dociec, co oznacza cień smoka.

Źródło: http://bit.ly/1mT6PO9

Źródło: http://bit.ly/1mT6PO9

Intrygujące, pomysłowe, dziwaczne – chyba nie ma przepisu na ambient doskonały. Podstawowym składnikiem jego sukcesu jest dobry, a nawet genialny serial. A fani seriali liczeni w milionach, seriali, których koszt produkcji sięga nawet 6 mln dolarów, zasługują na to, aby ich dopieszczać i elektryzować. A przy okazji, serial zyskuje kolejnych widzów, którzy z niecierpliwością oczekują następnych sezonów. I mamy win-win.

 
PODYSKUTUJ!