Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Facebook » Lepsza twarz KFC
formats

Lepsza twarz KFC

Published on Czerwiec 30th, 2014
Milena Łuszczyk - Account Executive, Monday PR

Milena Łuszczyk – Account Executive, Monday PR

Cała sytuacja od początku wydawała mi się raczej nieprawdopodobna: wydarzyła się w Stanach, kraju absolutnej poprawności politycznej, do tego w restauracji należącej do amerykańskiej korporacji, gdzie za takie zachowanie wylatuje się z pracy… nie, to nie mogło się udać. A jednak, oskarżenie babci rzekomo poszkodowanej dziewczynki  wystarczyło, by o sprawie dowiedział się cały świat, a KFC podjęło wszystkie możliwe kroki celem wyjaśnienia sprawy.

Mała Victoria została pogryziona przez pitbule jej dziadka, przez co na twarzy ma duże blizny. Rodzina twierdzi, że obsługa jednej z restauracji KFC wyprosiła Victorię, argumentując to tym, że może ona odstraszać innych gości. Dziś już wiemy, że zajście nie miało miejsca. Nie wiem, czy babcia zrobiła to specjalnie, bo kocha wnuczkę, czy powód był inny, np. coś ubarwiła, dopowiedziała, a plotka poszła w świat. Siła social media znów zadziałała jak kula śnieżna. Jesteśmy porywczy, takie historie działają na nasze emocje, oburzają nas, stąd szybka reakcja i lawinowo rosnąca liczba fanów fanpage’a Victoria’s Victories. KFC, przyparte do muru, przeprosiło i zaoferowało różnego rodzaju wsparcie,  w tym finansowe, mimo że wówczas sprawy jeszcze nie wyjaśniono.

Victoria

Teraz pojawiają się głosy o tym, że rodzina wyłudziła pieniądze, a  KFC  powinna je odebrać. Ale doświadczony zarząd tej ponad 80-letniej firmy reaguje bardzo spokojnie na tą, delikatnie mówiąc, mistyfikację. W oficjalnym oświadczeniu czytamy, że darowizna ma pomóc w leczeniu małej Victorii, a szefowie KFC wyrażają nadzieję na pomyślną hospitalizację.

Historia skończyła się szczęśliwie dla małej dziewczynki i to chyba najważniejsze. KFC nie zbiedniało, ludzie pokazali swoją wrażliwość (na konto Victorii wpłynęło ponad 130 tys. dolarów), a  babcia zrobiła to na pewno dlatego, że bardzo kocha wnuczkę. Mam taką nadzieję, bo lubię szczęśliwe zakończenia. :)

 
PODYSKUTUJ!