Facebook Twitter RSS
 
 
Home » reklama » Real time żenada
formats

Real time żenada

Published on Czerwiec 9th, 2014
Ewa Mittelstaedt, Managing Director Monday PR

Ewa Mittelstaedt, Managing Director Monday PR

O komunikacji w czasie rzeczywistym pisaliśmy już wielokrotnie, podobnie jak wiele innych źródeł. Wynajdujemy smaczki, chwalimy perełki, w których spece od komunikacji prześcigają się w wyszukiwaniu nośnych kontekstów i opracowywaniu błyskotliwych komunikatów. Dobrana para – kontekst i przekaz – która łączy istotne tu i teraz z pełnym polotu komentarzem to majstersztyk.

Można też komunikację real time koncertowo spartolić. Nasz rodzimy niedawny przykład mocno mnie zniesmaczył. Niby wszystko jest. Mamy kontekst, który poruszył dużą grupę osób, wywołał masę dyskusji w internecie, mediach tradycyjnych i przy niejednym stole. Mamy dowcip (zakładam, że jest grupa osób, może i spora, która się z niego śmieje). Powinno być pięknie. Mowa oczywiście o dowodzeniu jednoznaczności produktów przez firmę Avanti, która chwali się, że u niej pręt to pręt a rura to rura a nie Mona Chita.

6466_napisy-reklamy-u-nas-pret-to-pret-rura-to-rura

Możliwe, że Avanti zna doskonale swoich klientów i idealnie trafiło w ich gust. Być może większość zaśmiewa się do rozpuku i przesyła kolejnym znajomym link do reklamy z komentarzem: „Zoba stary, ale urwał!”. Tylko czy na pewno komunikacja oparta na pogłębianiu nietolerancji to właściwa droga? Nie, nie jestem zniesmaczona dlatego, że na co dzień walczę w pierwszym szeregu o prawa (tu wpisać dowolne: homoseksualistów, kobiet, danej wiary, itp). Nie lubię parad, podczas których ostentacyjnie i zwykle w przerysowany sposób, usiłuje się przekonać kogoś do swoich poglądów, nie lubię prób zmuszenia do zachwytu nad kimś głównie dlatego, że jest danej płci, wyznania czy orientacji. Jeśli kogoś cenię to za to, jakim jest człowiekiem. Ale nie widzę powodu, dla którego komunikacja miałaby promować marne gusta, stereotypy czy brak tolerancji.

 
PODYSKUTUJ!