Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Facebook » Jedz jabłka, będziesz miał dużo lajków
formats

Jedz jabłka, będziesz miał dużo lajków

Published on Sierpień 4th, 2014
Jakub Sawicki - PR Assistant

Jakub Sawicki – PR Assistant

Inicjatywa? Konsolidacja? Trend? Jakkolwiek by tego nie nazwać, wszyscy zajadający się jabłkami Polacy udowadniają, że media społecznościowe to nie tylko koty i mundial. To także sprawnie działająca, świadoma swojej siły wspólnota. Ostatnie dni cyfrowej rzeczywistości to prawdziwy powrót do korzeni. Facebook wciąż może być tym, czym był w momencie powstania – genialnym w swej prostocie narzędziem komunikacji.

Jabłkowy szał stanowi wręcz wzorcowy model rozprzestrzeniania się treści wirusowej. Taki trochę viral marketing, tylko że nikt nie próbuję nam niczego sprzedać. No, może poza świeżymi i soczystymi jabłkami. Wszystko zaczęło się 30 lipca od tweeta dziennikarza Grzegorza Nawackiego i jego artykułu na portalu Pulsu Biznesu. W odpowiedzi na zapowiedziane przez Rosję embargo na polskie owoce i warzywa Nawacki zaproponował, by wszyscy rodacy zaczęli jeść więcej jabłek i pić więcej cydru, jako że jesteśmy największym producentem tego owocu w Europie.

„Co i rusz czytam o tym, jak ważnym i skutecznym narzędziem wpływu staje się bojkot konsumencki. Skoro siła konsumentów jest tak duża, to proponuję użyć jej w odwrotnym kierunku. Jeśli każdy z nas zacznie jeść więcej jabłek i pić cydru, to ulżymy  producentom i zminimalizujemy wpływ rosyjskiego embargo na polską gospodarkę, a przy okazji będziemy zdrowsi, bo jabłka mają wiele zalet (tak, przynajmniej dowodzą poradniki zdrowotne). Swoje może zrobić też rząd pozwalając na promocję cydru. Przetwórcy dowodzą, że zwiększona produkcja cydru to najłatwiejsza metoda na wykorzystanie nadmiaru jabłek.”

jedz jabłka - wąż

Źródło: http://www.pb.pl/3795591,65195,postaw-sie-putinowi-jedz-jablka-pij-cydr

W zaledwie parę minut po ćwierknięciu Nawackiego, sieć została zalana jabłkowym contentem. Wystarczy prześledzić historię hashtagów #jedzjałka, #pijcydr albo #ogryzekdlaputina na Instagramie, Twitterze czy Facebooku. Przepisy kuchenne na dania, desery i napoje z jabłek, memy, selfie, zdjęcia całych rodzin jedzących jabłka albo pijących cydr… Słowem – potężna ilość treści wygenerowana zarówno przez zwykłych użytkowników, jak i osoby publiczne. Fanpage „Jedz Jabłka Na Zlosc Putinowi” w przeciągu zaledwie 5 dni zdobył prawie 40 tysięcy fanów.

Nie trzeba było długo czekać (mniej niż 24 godziny), by sprawą zainteresowała się reszta świata. Publikacje pojawiły się między innymi w The Guardian, BBC, Der Spiegel, France TV Info oraz plasticnews.wf z Polinezji (sic!). Powstał też hashtag w języku angielskim – #freedomapples. Stworzył go Edward Lucas, brytyjski dziennikarz z „The Economist”. Lucas podał nawet listę polskich sklepów w Londynie, w których można kupić polskie „jabłka wolności”!

Na tym jednak nie koniec. Najciekawsze w całym bojkocie jest to, że bardzo szybko przeniósł się on do rzeczywistości pozacyfrowej. Każda możliwa restauracja, każdy sklep spożywczy postawił sobie za punkt honoru, by wprowadzić tu czy ówdzie jabłkowy akcent – darmowy owoc, świeżo upieczona szarlotka, cydr w niższej cenie i wiele innych atrakcji.

jj

Ciężko jednoznacznie ocenić to zjawisko. Z jednej strony, akcja jawi się jako niezwykle pozytywny przejaw tego, że ludzie potrafią się zorganizować i zrobić razem coś pożytecznego, potrafią w odpowiedni sposób wykorzystać media społecznościowe. Z drugiej strony, tego typu zachowanie można interpretować jako rodzaj slaktywizmu (slacker – ang. leń + activism), czyli formę aktywności społecznej i obywatelskiej ograniczającej się jedynie do wirtualnego poparcia poprzez polubienie lub udostępnieniem treści. Tutaj wystarczy zrobić sobie zdjęcie z jabłkiem w ustach, a w zamian można otrzymać stos lajków, a jednocześnie zaspokoić swoje sumienie.

Niezależnie od motywacji użytkowników, #JedzJabłka to interesująca inicjatywa, której rozwój warto śledzić przez najbliższe dni. Pokazuje ona jaką moc (wciąż rosnącą) posiadają media społecznościowe i jak bardzo zrosły się z naszym codziennym życiem nie tylko prywatnym, ale i publicznym.

 
PODYSKUTUJ!