Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Marketing » Jak nie być na Super Bowl?
formats

Jak nie być na Super Bowl?

Published on Styczeń 26th, 2015
Jakub Prószyński, Community Manager w Monday PR

Jakub Prószyński, Community Manager w Monday PR

Super Bowl to nie tylko wielkie wydarzenie medialne i sportowe, ale również święto reklamy. Co roku w przerwach meczu emitowane są specjalnie przygotowane spoty. Ich budżety często są astronomiczne, nie mówiąc już o cenie 3,7 miliona dolarów za 30 sekund! Często jednak, ten jeden wieczór pozwala na to, że o marce jest głośno przez jeszcze długi czas. Głównie dzięki social media, w których „super bowlowe” reklamy są udostępniane.

Jednak nie sztuką jest wydawać dużo pieniędzy, a raczej kontekstowo podpiąć się pod cały szum wokół wydarzenia. I nie mówię tutaj o real time marketingu, a o precyzyjnie zaplanowanej kampanii korzystającej z tak zwanego „issue hijaking”, czyli wykorzystywaniu pewnych zdarzeń i przekierowywania światła reflektorów na swoją markę. Najlepszym zawodnikiem w tej dyscyplinie jest Newcastle Brown Ale.

Reklama, której nie zrobiliśmy

W zeszłym roku marka postanowiła „nie nakręcić” spotu na Super Bowl. Być może mieliby na to budżet, być może marketerzy mogliby przy tej okazji pokazać się szerokiej widowni w USA i zacząć konkurować z BudLightem, który swoje reklamy emituje co roku podczas futbolowych rozgrywek. Jednak marka o której dziś Wam opowiadam charakteryzuje się tym, że swoją komunikację nie tylko prowadzi ironicznie i z dystansem do siebie samej, ale również często wyśmiewając niektóre zasady rządzące światem marketingu, reklamy i PR.

og_share

Skorzystano zatem z dość nietypowego konceptu. W mediach społecznościowych rozpoczęto kampanię, która miała na celu nagłośnienie „jakiego spotu firma nie nakręciła” na Super Bowl. A w tych 30 sekundach miały być koty na deskorolkach, dinozaury, modelki w bikini i aktorka Anna Kendrick, która dodatkowo udzielała w mediach wywiadów na temat tego jak jest jej przykro, że do kooperacji z Newcastle Brown Ale jednak nie doszło. Poniżej możecie obejrzeć trailer koncepcyjny.

Kampania okazała się wielkim sukcesem i została nagrodzona chociażby przez Facebook Studio jako najbardziej kreatywna i przyciągająca zaangażowanie użytkowników. Blisko 56 milionów odsłon postów i 1,3 miliona interakcji mówi samo za siebie. Spoty związane z „If We Made It” obejrzało ponad 7 milionów ludzi, a na Twitterze marka zyskała ponad 7,5 tysiąca obserwujących (przyrost wynoszący dokładnie 100% poprzedniej populacji profilu). Jednocześnie marka dzięki wielu materiałom PR zyskała rozgłos porównywalny do tych, które zapłaciły kolosalne sumy za reklamę podczas meczu.

Może jednak w tym roku się uda

Minął rok, a Newcastle Brown Ale jednak postanowiło stworzyć swój spot na Super Bowl. Jednak nie samo, a przy współpracy z innymi markami MŚP z USA. W spocie zapowiadającym „Band of Brands”, czyli akcję, która pozwoli mniejszym firmom na zaistnienie podczas wielkiego medialnego wydarzenia i „przepalenie budżetu niczym firmy z Fortune 500″.

To kolejny moment, gdy NBA (genialny skrót dla marki) naśmiewa się z konwencji i pewnych stereotypów branży marketingowej. Jednak znowu zdobywa poparcie użytkowników i zyskuje darmowy buzz przed Super Bowl. Pierwsze firmy już dołączyły do inicjatywy i postanowiły dorzucić się do tworzenia spotu reklamowego. Czy uda się go stworzyć? Nie wiem, bo zostało nam jeszcze tylko kilka dni do futbolowego święta, ale już teraz wiem, że jeśli chodzi o budowanie świadomości marki, to Newcastle Brown Ale są w tym mistrzami.

 
PODYSKUTUJ!