Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Uncategorized » Jak sieciowa społeczność pokazała muskuły
formats

Jak sieciowa społeczność pokazała muskuły

Published on Czerwiec 1st, 2015
Jarosław "pasha" Jarząbkowski

Jarosław „pasha” Jarząbkowski

Kojarzycie taki konkurs: Podwórko NIVEA? To bardzo sympatyczna akcja społeczna od skądinąd bardzo sympatycznej marki, której celem jest wybudowanie Rodzinnych Miejsc Zabaw w 40 miastach. Trzeba tylko zebrać jak najwięcej głosów w konkursowej aplikacji. To magnes dla mniejszych miejscowości, niekoniecznie mających własne środki do wydania na taką inwestycję. Ich atutami są za to bardzo zorganizowane lokalne społeczności, które są w stanie dużo zrobić, aby wywalczyć taki prezent dla swoich dzieciaków. Ludzie walczyli o głosy w internecie, nagrywali filmy, agitowali. Gdy w kwietniu wybierano 20 pierwszych zwycięskich lokalizacji, Nasielsk zajął miejsce w piątej dziesiątce.

I wtedy do gry o plac zabaw aktywnie włączył się pochodzący z Nasielska Jarosław „pasha” Jarząbkowski.

Dla tych, którym to nazwisko nic nie mówi: Jarząbkowski to jeden z najlepszych e-sportowców na świecie, zawodnik słynnej „Złotej Piątki”, medalista cyberolimpiady i mistrzostw świata, dwukrotny zwycięzca najbardziej prestiżowych zawodów na świecie – Intel Extreme Masters. A przy okazji osobowość internetowa, której bezpretensjonalność, niewymuszony luz i dystans do siebie połączony z (nie do końca oczywistą u „streamerów”) autentyczną umiejętnością grania w gry, pozwoliły w krótkim czasie zbudować dużą popularność.

Ta popularność przekłada się na zaangażowaną społeczność. Internetowe kanały pashy na Facebooku i Twitchu śledzi łącznie ponad 900,000 ludzi. Są oni związani ze swoim idolem do tego stopnia, że regularnie i zupełnie dobrowolnie przekazują na jego konto pewne sumy pieniędzy. Najwyższa taka wpłata wyniosła aż 31 tysięcy dolarów.

Podwórko NIVEA

Źródło: www.nivea.pl

Już pod koniec kwietnia pasha zaczął zachęcać swoich sympatyków do wzięcia udziału w konkursie firmowanym przez NIVEA. Odpowiedź społeczności, która jest przecież całkowicie nie związana z marką i w żadnym momencie nie mieści się w grupie docelowej ani jej, ani konkursu (więc teoretycznie nie powinno to tych ludzi w ogóle obchodzić) – była porażająca. W ostatnim tygodniu kwietnia Nasielsk przeskoczył z piątej do trzeciej dziesiątki, ale prawdziwy „boom” nastąpił w drugim, majowym etapie konkursu.

Wtedy Jarząbkowski poprosił o pomoc „kolegów po fachu” i popularni YouTuberzy Gimper, TheNitrozyniak i IsAmUxPompa (łącznie ok. 1,7 miliona subskrybentów) wspólnie zaczęli zachęcać do wsparcia Nasielska w konkursie. Efekt? Miejscowość przez dłuższy czas utrzymywała się w czołowej trójce zestawienia. Kampania straciła nieco rozpędu, gdy jej autor brał udział w kolejnych turniejach esportowych – co zrozumiałe, fani mieli wtedy na głowie raczej dopingowanie go.

Ostatecznie Nasielsk zajął w głosowaniu czwarte miejsce, uzyskując 255179 głosów. Walka była zacięta i dosłownie na każde kliknięcie. Pierwsze Tarnowskie Góry od ostatniego nagrodzonego placem zabaw, dwudziestego Żychlina, dzieliło raptem 23 tysiące głosów. Przy przyjętych przez organizatorów zasadach „jeden głos dziennie z jednego adresu e-mail” to tyle, co nic. Czy w takim razie można założyć, że plac zabaw w Nasielsku nie powstałby, gdyby nie zaangażowanie esportowca? Spójrzmy na liczby:



11
– liczba wpisów pashy na Facebooku

28,733 – łączna liczba polubień

2,163 – łączna liczba komentarzy

964 – łączna liczba udostępnień


 

Ogromne wrażenie robi zwłaszcza zaangażowanie pod ostatnim wpisem, w którym jadący samochodem pasha zachęca do głosowania na ostatnią chwilę. Klip polubiło ponad 10,000 fanów, z czego niemal 700 udostępniło go na swoich tablicach! Do tego trzeba jeszcze doliczyć prawie 500,000 wyświetleń filmów na YouTube.

Jest jednak trochę tak – nad czym ubolewam – że środowiska graczy i generalnie związane z grami komputerowymi, bardzo często są traktowane z przymrużeniem oka. Dlatego z tym większym zainteresowaniem śledziłem wyniki konkursu zastanawiając się, czy są one w stanie wygrać dla Nasielska nie wirtualny puchar za mistrzostwo świata, ale zupełnie rzeczywistą inwestycję. Okazało się, że tak. Oczywiście, można próbować deprecjonować te głosy jako bezrefleksyjne, niewymagające w zasadzie żadnego zaangażowania – ale dokładnie na tej samej zasadzie działa choćby Pajacyk.pl. Ilu z nas regularnie w niego klika?

Wspomniani przeze mnie YouTuberzy właśnie zaczęli zachęcać do tego swoich fanów i choć wiele aspektów ich funkcjonowania w sieci wciąż może budzić kontrowersje, jest to zdecydowanie krok w dobrą stronę.

 
PODYSKUTUJ!