Facebook Twitter RSS
 
 
Home » Blog » Wszyscy jesteśmy Katalończykami…
formats

Wszyscy jesteśmy Katalończykami…

Published on Czerwiec 8th, 2015

… czyli Barcelona w social mediach.

Nie tylko dobrze grają w piłkę, ale i potrafią sprawnie angażować swoich fanów w sieci – oto FC Barcelona, królowie futbolowej Europy, jedyni w historii dwukrotni zdobywcy umownej „potrójnej korony” za mistrzostwo kraju, puchar kraju, Puchar Mistrzów. Ja do długiej listy tytułów i zaszczytów klubu z Katalonii dodałbym jeszcze odznakę za mistrzostwo w komunikacji w sieci. Można drwić z „kibiców sukcesu”, masowo lajkujących wszystko, co jest związane z Barcą, ale liczby nie kłamią. „Mes que un club” ma też „mes que” miłośników w sieci, niż pozostałe wielkie drużyny.

Najwięcej fanów na Facebooku:

  1. FC Barcelona – 84,5 miliona fanów
  2. Real Madryt – 82,5 miliona fanów
  3. Manchester United – 65 milionów fanów

Najwięcej fanów na Twitterze:

  1. Real Madryt – 16 milionów fanów
  2. FC Barcelona – 15 milionów fanów (Barceona espana – 8 milionów)
  3. Arsenal Londyn – 5,8 miliona fanów

Najwięcej fanów na Instagramie:

  1. FC Barcelona – 12,3 miliona fanów
  2. Real Madryt – 10,8 miliona fanów
  3. Manchester United – 3,8 miliona fanów

Że niby na Twitterze Real jest popularniejszy? Haczyk w tym, że poza głównym, anglojęzycznym profilem, Barcelona prowadzi osobne dla fanów w różnych krajach – m.in. w Hiszpanii. A że ma na nim ponad 8 milionów followersów, konkluzja jest oczywista. Generalnie z liczbą przekraczającą 120 milionów fanów w różnych kanałach, Blaugrana jest najpopularniejszym obecnie sportowym bytem na planecie. I nie tylko: nie licząc profili własnych Facebooka, mistrzowie Hiszpanii są na piątym miejscu w ogólnym rankingu wszechwag, wyprzedzając m.in. Rihannę, Michaela Jacksona czy Justina Biebera. Przed nią tylko Eminem, Vin Diesel, Shakira i… Cristiano Ronaldo. W końcu jakieś pocieszenie dla madridistas musi być, no nie?

Skoro już ustaliliśmy, że Barcelona jest najlepsza w socjalu, zastanówmy się – DLACZEGO jest najlepsza. Pierwszy powód jest oczywisty: bo ma mrowie „organicznych” fanów. Rozdzielanie cules sercem i duszą od typowych kibiców sukcesu nie ma w tym momencie sensu, lajk to lajk, taki jest internet. Sukces ma oczywiście ogromny wpływ na popularność, o czym najlepiej świadczy przypadek (jeszcze) niedawnego lidera, Manchesteru United. „Czerwone Diabły” były przez lata wyznacznikiem jakości, jeśli chodzi o komunikację na Facebooku, ale słabszy okres i przede wszystkim wykluczenie z globalnego cyrku Ligi Mistrzów sprawiły, że dały się wyprzedzić hiszpańskim potęgom.

Ale sprowadzanie sieciowej dominacji Barcelony tylko i wyłącznie do tego byłoby czystą niesprawiedliwością, bo w Katalonii po prostu umieją robić dobre internety. Ich zespół tworzący social media po uszy siedzi w najnowszych trendach, co nie jest regułą w przypadku instytucji tej wielkości. I tak już teraz spora część wpisów na Facebooku jest wzbogacona o natywne filmy wideo, które zgarniają tony interakcji. Mówiąc do specyficznej grupy docelowej, Barcelona jest też w stanie rozgrywać sobie edgeranka socjalową tiki-taką, regularnie postując w ciągu dnia po cztery i więcej razy.

FC Barcelona - wideo

Fani kochają krótkie, zakulisowe wideo.

W klubie Messiego i Neymara umieją też ćwierkać. Już samo zaangażowanie w jednoczesne prowadzenie OŚMIU kanałów (anglojęzyczny, ale także przeznaczony dla Hiszpanów, Japończyków, mieszkańców państw arabskich, Indonezyjczyków, Francuzów, Brazylijczyków i, jakżeby inaczej, Katalończyków) musi robić wrażenie – a co jeśli dodam, że Blaugrana, jeśli może, unika drogi na skróty i powielania globalnej treści, bardzo często ilustrując to samo wydarzenie w różny sposób? Kudos także za aktywność, gdy w klubie dzieje się coś ważnego, jego twitterowe kanały rozgrzewają się do czerwoności. Fani to lubią!

FC Barcelona - Twitter

Szkółka unikalnej treści FCB – ten sam news o transferze piłkarza na różnych kanałach TT

Wreszcie, na Instagramie Barcelona często robi coś, czego jak ognia unikają i Real, i Manchester – repostuje wpisy własnych piłkarzy. No bo czemu nie, jeśli samo tylko trio napastników Messi-Neymar-Suarez ma ok. 45 milionów fanów? Tu również, typowo dla kanałów klubów sportowych i zawodników, komunikacja jest bardzo intensywna. Rzadko kiedy pojawia się mniej niż kilka zdjęć dziennie, a w dni meczowe jest ich kilkanaście i więcej. Dzięki temu śledzący barcelonowego Instagrama fan naprawdę może odnieść wrażenie, że zagląda „za kulisy” codziennego życia swojego ukochanego klubu i idoli.

FC Barcelona - Instagram

„Dodaj lorem ipsum, aby zdobyć tysiące serc” – czyli jak wykorzystać swoje gwiazdy.

Czy zatem jest nadzieja dla rywali Barcelony, żeby prześcignąć ją przynajmniej w internecie? Złośliwie mógłbym napisać, że najprościej byłoby pokonać ją na boisku, bo nic nie przyciąga fana sportu tak, jak sukcesy. Drugim filarem jest jednak wizerunek: Blaugrana przez lata pracowała na swój image „więcej niż klubu”, wręcz rodzinnej organizacji zrzeszającej fanów i piłkarzy, której raczej pamięta się dopłacanie do logo Unicefu na koszulkach, niż goszczące tam obecnie (za grube miliony) katarskie linie lotnicze. Na drugim biegunie są zespoły takie, jak Real Madryt, ale i np. Bayern Monachium – bogate, wystawne, „wypasione”, ale niekoniecznie uniwersalnie lubiane. To już jednak zupełnie inna historia.

 
PODYSKUTUJ!